Trauma nie żyje tylko w przeszłości. Żyje w ciele, w reakcjach, w tym, jak oddychasz, kiedy coś cię przestrasza. Żyje w momentach, gdy reagujesz mocniej, niż sytuacja tego wymaga – i sam nie wiesz dlaczego. Leczenie traum zaczyna się od zrozumienia tego mechanizmu. Od zobaczenia, co tak naprawdę dzieje się w środku.
Czym jest trauma i dlaczego nie znika sama
Bessel van der Kolk, jeden z najważniejszych badaczy traumy, opisuje to precyzyjnie:
„Istotą traumy jest dysocjacja. Przytłaczające doświadczenie jest rozbijane na fragmenty, tak że emocje, dźwięki, obrazy, myśli i fizyczne doznania zaczynają żyć własnym życiem. Zmysłowe fragmenty wspomnień wciskają się w teraźniejszość, gdzie są ponownie przeżywane. Tak długo jak nie uda się z traumą uporać, hormony stresu uwalniane przez ciało dla ochrony nadal krążą we krwi, a reakcje obronne i emocjonalne są wciąż od nowa odgrywane. (…) Trauma, która zaczęła się »kiedyś«, jest odgrywana dziś na polu walki, jakim jest własne ciało, zwykle bez świadomego związku między tym, co stało się kiedyś, a tym, co dzieje się wewnątrz tu i teraz.”
Bessel van der Kolk, „Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy” przeł. Małgorzata Załoga
Dlatego osoby po traumatycznych doświadczeniach często nie rozumieją własnych reakcji. Nie łączą tego, co czują dziś, z tym, co przeżyły kiedyś. Ciało pamięta, nawet jeśli umysł już dawno „ruszył dalej”. Leczenie traum nie polega więc na zapomnieniu. Polega na tym, żeby przeszłość przestała rządzić teraźniejszością.
Leczenie traum – ciało jako pole walki
Kiedy układ nerwowy został kiedyś przeciążony, uczy się reagować na zagrożenie szybciej niż myślenie. Dlatego pewne dźwięki, zapachy, gesty czy słowa mogą uruchamiać reakcje, które wydają się nieadekwatne do sytuacji. Serce przyspiesza. Ciało się napina. Pojawia się lęk, złość albo odrętwienie – bez wyraźnego powodu.
To nie jest słabość. To jest układ nerwowy, który robi to, do czego został kiedyś zmuszony. I właśnie dlatego sama rozmowa o przeszłości często nie wystarczy – bo trauma nie jest przechowywana jako historia, ale jako doznanie.
Jeśli chcesz zrozumieć w jaki sposób trauma wpływa na relację, proponuję Ci przeczytać artykuł: „Leczenie traum a bliskość”
Na czym polega leczenie traum
Van der Kolk wskazuje kierunek:
„Wyzwaniem jest nie tyle nauczenie się akceptacji straszliwych rzeczy, jakie zdarzyły się w przeszłości, ile osiągnięcie kontroli nad wewnętrznymi odczuciami i emocjami. Wyczucie, nazwanie i poznanie tego, co dzieje się w nas, to pierwszy krok do odzyskania siebie.”
Bessel van der Kolk, „Strach ucieleśniony”
Kontakt z tym, co dzieje się w ciele tu i teraz, jest ważniejszy niż opowiadanie historii. Nazwanie tego. Rozpoznanie, że to, co czuję, ma swoje źródło – i że mogę się tego nauczyć. Uwalnianie traum nie dzieje się przez samo mówienie o przeszłości. Dzieje się wtedy, gdy układ nerwowy zaczyna uczyć się nowych reakcji w bezpiecznej relacji, w kontakcie z ciałem, krok po kroku.

Jak wygląda terapia traumy
Skuteczne leczenie traum łączy pracę z umysłem i z ciałem. Dlatego współczesna terapia traumy sięga po różne narzędzia – pracę z oddechem, uważność, metody takie jak EMDR, które pozwalają przetworzyć wspomnienia bez ponownego zalewania się emocjami. Ważne jest też tempo. Zbyt szybkie wchodzenie w traumatyczny materiał może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Osoby trafiające do mojego gabinetu w Poznaniu, często po długim czasie zwlekania, mówią że terapia traumy była krokiem, który odkładały latami. Że myślały, że powinny poradzić sobie same. Że to, co przeżyły, „nie było wystarczająco poważne”. Tymczasem leczenie traum nie zależy od tego, jak bardzo dramatyczne było doświadczenie. Zależy od tego, jak bardzo wpłynęło na życie.
Uwalnianie traum – czy to możliwe
Słowo „uwolnienie” może brzmieć jak czcza obietnica. Jednak van der Kolk pokazuje, że zmiana jest możliwa – i ma konkretny mechanizm.
Uwalnianie traum nie oznacza, że przeszłość przestanie istnieć. Oznacza, że przestanie tak bardzo wpływać na to, jak żyjesz dziś. Że reakcje staną się mniej automatyczne. Że będziesz mieć więcej wyboru – w tym, jak reagujesz, jak wchodzisz w relacje, jak traktujesz siebie.
