Terapia par w dużym mieście, jakim jest Poznań, ukazuje, że tempo życia ma realny wpływ na nasze życie seksualne i emocjonalne. Wiele par, które z pozoru funkcjonują „normalnie”, w rzeczywistości zmaga się z dystansem, brakiem bliskości i napięciem wokół tematu seksu. Choć nie jest on fundamentem relacji, jego brak, zwłaszcza wtedy, gdy wiąże się z poczuciem odrzucenia czy frustracji, może prowadzić do oddalenia i poważnych kryzysów.
Seks przeceniany i niedoceniany jednocześnie
W dzisiejszym świecie seks otacza nas z każdej strony. W reklamach, mediach społecznościowych, filmach i popkulturze. Wydawałoby się, że to temat, który znamy na wylot. Tymczasem, jak pokazują badania, jego realne znaczenie w związkach często jest niezrozumiane lub marginalizowane. Z jednej strony seks bywa przeceniany jako gwarancja dobrego związku, z drugiej niedoceniany, bo traktowany wyłącznie jako fizyczna aktywność, pomijając jego rolę w budowaniu bliskości emocjonalnej.
Jak piszą Leiblum i Rosen w książce „Terapia zaburzeń seksualnych”:
„Prawdą jest, że nawet najbardziej cudowny i często uprawiany seks nie wystarczy, by stworzyć udany związek, ale ciągłe konflikty wokół spraw związanych z seksem mogą zniszczyć nawet najlepszy związek.”
Terapia par, uświadomiła mi, że Poznań, jako miasto dynamiczne i żyjące w pędzie, stresie, pełen jest par zmagających się z problemami natury seksualnej. Tempo życia, stres, nadmiar obowiązków i presja sukcesu mają realny wpływ na spadek pożądania, u jednego lub obu partnerów.
Poznań | Terapia par – Co się dzieje, gdy pożądanie znika?
Zgłaszające się na konsultacje pary często opisują schemat, który z czasem staje się emocjonalną pułapką. Jeden z partnerów odczuwa potrzebę bliskości, ale obawia się, że każdy przejaw czułości zostanie potraktowany jako zaproszenie do seksu. Drugi z kolei, zmęczony odmowami, wycofuje się, przestaje inicjować bliskość. Pojawiają się niedopowiedzenia, frustracje, a w końcu wzajemne oskarżenia.
„Partner czujący słabe pożądanie miewa ochotę na kontakt fizyczny (przytulenie, pocałunek, uścisk), ale nie wykonuje takich gestów, ponieważ boi się, że druga osoba się podnieci i będzie miała ochotę na seks.”
Z czasem zanikają wszystkie przejawy czułości. A przecież to właśnie one, delikatne gesty, obecność, dotyk bez oczekiwań, stanowią fundament emocjonalnej więzi. Bez nich trudno budować zaufanie i zrozumienie.

Statystyki, które otwierają oczy
Badanie opublikowane w Journal of Sex & Marital Therapy w 2021 roku wskazuje, że aż 37% par zgłasza problemy związane z pożądaniem, a ponad połowa z nich deklaruje, że ma to bezpośredni wpływ na jakość relacji. Co ciekawe, największy spadek satysfakcji seksualnej notuje się u par żyjących w dużych miastach, w wieku 30–45 lat, czyli w grupie najbardziej obciążonej obowiązkami zawodowymi i rodzicielskimi.
Terapia par – czy może pomóc?
Terapia par to przestrzeń, w której można bezpiecznie rozmawiać o pragnieniach, lękach i zranieniach. Dla wielu osób to pierwszy moment, gdy słyszą, co naprawdę czuje ich partner. Terapia nie zawsze skupia się wyłącznie na seksualności, często jest to tylko jeden z objawów głębszego kryzysu w komunikacji, wzajemnym zrozumieniu czy oczekiwaniach.
Wspierając pary, często spotykam osoby, które po raz pierwszy na głos wypowiadają to, co przez lata tłumiły – lęk przed odrzuceniem, poczucie winy, frustrację. Te rozmowy bywają trudne, ale też uwalniające.
Kiedy warto szukać pomocy?
Warto zgłosić się na terapię par, gdy:
- narastają konflikty wokół seksu, a rozmowy o nim kończą się kłótniami;
- jedno z partnerów czuje się ignorowane, a drugie osaczone;
- pojawia się unikanie czułości, nie tylko seksu;
- potrzeby seksualne są różne i wywołują napięcie;
- oboje czujecie, że coś się między wami zmieniło, niekoniecznie dramatycznie, ale trwale.
Terapia par to nie „koło ratunkowe”, lecz przestrzeń do pracy nad związkiem. Także wtedy, gdy jeszcze nie jest źle. Uczciwa rozmowa, wspólna refleksja i chęć zmiany często okazują się przełomowe.
Bliskość można odbudować
Związek to nie tylko seks, ale nie da się budować trwałej relacji, ignorując sferę intymną. Seksualność to nie obowiązek, lecz język miłości, który z wiekiem i doświadczeniem ewoluuje. Zamiast skupiać się na braku pożądania, warto zadać sobie pytanie: jak możemy odzyskać bliskość?
Bo ostatecznie, jak pokazuje praktyka terapii par, nie chodzi tylko o seks. Chodzi o bycie widzianym, rozumianym i chcianym – takim, jakim się jest.
