Terapia traumy nie zaczyna się od diagnozy. Zaczyna się od momentu, w którym człowiek czuje, że sam już nie daje rady. Że zasoby, na których opierał się przez lata, gdzieś się skończyły. Że coś, co kiedyś pomagało przetrwać, dziś przestało działać. To także chwila, w której pojawia się gotowość, by spojrzeć na własną historię z większą łagodnością i pozwolić sobie na wsparcie w bezpiecznej relacji terapeutycznej.

Terapia traumy – nie dla każdego, ale dla niektórych niezbędna

Większość ludzi po trudnych doświadczeniach – stracie, wypadku, przemocy, zaniedbaniu emocjonalnym w dzieciństwie, nie trafia do gabinetu psychologa. Radzą sobie. Opierają się na bliskich, na własnej sile, na czasie. I to jest zdrowe. To jest ludzkie.

Terapia traumy nie jest standardowym krokiem po każdym bolesnym zdarzeniu. Jest czymś, po co sięga się wtedy, gdy te naturalne zasoby nie wystarczają. Gdy człowiek czuje, że krąży w kółko. Że coś blokuje go od środka i nie wie, co to jest.

Kiedy naturalne zasoby przestają wystarczać

Czasem trauma nie wygląda dramatycznie. Nie zawsze jest to jeden wielki wstrząs. Bywa, że to lata ciszy. Lata bycia niezauważonym. Zaniedbanie emocjonalne w dzieciństwie, brak dostrojenia, brak odpowiedzi, brak przestrzeni na własne emocje też zostawia ślad. Głęboki i trwały.

Dlatego do gabinetu przychodzą osoby, które z zewnątrz „funkcjonują”. Pracują, wychowują dzieci, utrzymują relacje. Jednak w środku czują chroniczne napięcie, złość, której nie rozumieją, albo pustkę, z którą nie wiedzą co zrobić. Czasem pojawia się agresja nieadekwatna do sytuacji, zadziwiająca ich samych.

To są sygnały. Sygnały, że coś z przeszłości domaga się uwagi.

Terapia traumy – krótka czy długa

Linda Young, psychoanalityczka zajmująca się pomocą po traumie, ujęła to trafnie:

„Życie to ambiwalentna przygoda – składają się nań elementy i dobre, i złe. Ogólnie rzecz biorąc, ludzie radzą sobie z trudnościami opierając się na dostępnym wspomaganiu znajomych, przyjaciół i rodziny, a także na własnych zasobach wewnętrznych. Pomoc proponujemy tylko wtedy, gdy pacjent sam o nią prosi (…). Nie każdy potrzebuje profesjonalnej pomocy. Jeśli ktoś zgłasza się do nas, dzieje się tak dlatego, że stracił zdolność do samodzielnego radzenia sobie z trudnościami.”

Linda Young, Wstępne interwencje. Cztery konsultacje terapeutyczne, w: Caroline Garland (red.), Czym jest trauma. Podejście psychoanalityczne

Niektórzy pacjenci odzyskują sprawność dzięki krótkoterminowej pracy. Terapeuta pomaga im uruchomić zasoby, które mieli, ale z jakiegoś powodu stały się niedostępne. I to wystarczy.

Inni potrzebują więcej czasu. Szczególnie ci, którzy doświadczyli traumy zaniedbania – trudniej uchwytnej, bo niewidocznej. Albo ci, których wewnętrzne zasoby od początku były skromne, bo nikt ich nie budował.

Psychoterapia traumy w takich przypadkach to proces. Długi, nielinearny, czasem trudny. Jednak taki, który prowadzi ku zdolności do życia bez ciągłego noszenia ciężaru przeszłości.

Kobieta w białym ubraniu, siedzi na podłodze oparta o ścianę. Trzyma się za głowę.

Co daje psychoterapia traumy?

Uzdrawianie traum z przeszłości nie polega na wymazaniu wspomnień. Polega na tym, że wspomnienia przestają rządzić teraźniejszością.

W praktyce oznacza to między innymi:

  • Mniejszą reaktywność – złość i agresja przestają być automatyczne. Pojawia się przestrzeń między bodźcem a reakcją.
  • Lepszy kontakt z ciałem – rozpoznawanie napięć, zanim staną się nie do zniesienia.
  • Zdolność do bycia w relacji – bez lęku, bez nadmiernej czujności, bez ciągłego oczekiwania zranienia.
  • Poczucie sprawczości – że mam wpływ na swoje życie. Że nie jestem tylko efektem tego, co mi się przydarzyło.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat uwalniania przeszłości, może zainteresować Cię wpis: „Jak terapia traumy uwalnia przeszłość?”

Terapia traumy – pierwszy krok ku zmianie

Zgłoszenie się po pomoc nie jest oznaką słabości. Jest oznaką tego, że człowiek trafnie ocenił swoje zasoby i sytuację. Że widzi, gdzie jest granica tego, co może zrobić sam.

Dlatego jeśli czujesz, że coś z przeszłości wpływa na twoje codzienne życie, na relacje, na poczucie siebie – warto to sprawdzić. Warto porozmawiać.

Terapia traumy zaczyna się od jednego spotkania. Nie od zobowiązania. Nie od etykiety. Od rozmowy, w której możesz powiedzieć, gdzie jesteś i wspólnie zastanowić się, czego potrzebujesz.

Write a comment